Autor: @podlasiankawholandii

W tym roku Holandia znalazła się w piątce najszczęśliwszych krajów na świecie. Tylko w Finlandii, Danii, Szwajcarii i na Islandii żyje się ludziom lepiej. Gdy mijam osobę, która uśmiechnie się do mnie i przywita to wiem, że jest to Holender.

Sztuka robienia niczego, czyli holenderski niksen

Gdybym wybrała jedną rzecz, za którą najbardziej lubię Holandię, byłoby to ich podejście do życia i work-life balance. Filozofia niksen to nie jest obijanie się, lenistwo i marnowanie czasu. Dla mnie jest to życie w takim stylu, aby “mieć porobione”, ale nie robić sobie krzywdy i mieć też z tego życia przyjemność. Dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że nie muszę nigdzie pędzić.

Gdy przyjechałam do Holandii kilka lat temu nie mogłam zrozumieć tutejszego stylu pracy. Momentami mnie to wręcz irytowało, bo w Polsce przywykłam do innego trybu. Nawet siedzenie pół godziny na przerwie, dwa razy w ciągu dnia, było dla mnie trudne do wprowadzenia. Po pracy też byłam przyzwyczajona, żeby ciągle coś robić. Bycie „bezczynnym” było dla mnie marnowaniem czasu i wyrzutami sumienia. Niksen to uwolnienie się od zobowiązań i pozwolenie, aby życie toczyło się samo, gdy my mamy tą dłuższą chwilę na “nicnierobienie”. Lata obserwacji oraz doświadczenia swoich i znajomych w Holandii, pozwoliły mi na znalezienie balansu w pracy i w życiu prywatnym. Nie pędzę, nie stresuję się, ale mam zrobione tyle na ile mogę, a przede wszystkim tyle ile chcę. Mogłabym powiedzieć, że życie w Holandii podratowało mi zdrowie, bo będąc ciągle zestresowaną przynosiło mi same straty.

Tu wszyscy dbają o zdrowie

Nie zapomnę zajęć aqua aerobik, na których kobiety w wieku mojej babci wykonywały ćwiczenia w wodzie tak sprawnie, a ja już po kilkunastu minutach byłam wykończona. Zaczęłam zdawać sobie sprawę jak bardzo stawia się w Holandii na profilaktykę. Nie trzeba wspominać o tym, że każdy jeździ tu na rowerze, czy ma 70 lat, czy jest w garniturze, szpilkach, czy to zima czy lato. Tu chyba każdy uprawia jakieś sporty. Pod domem mam basen i widzę jak małe dzieci chodzą tam kilka razy w tygodniu. Mijam młodzież na rowerach, która wozi swoje kijki do hokeja na trawie. Mnóstwo młodych ludzi biega, a starszych mijam i widzę jak dla przyjemności jeżdżą rowerem do restauracji poza miasto.

Na starość chciałabym być w tak dobrej formie jak Holenderki. Zdrowe jedzenie też jest tu bardzo ważne. Gdy pierwszy raz poszłam do holenderskiego supermarketu, nie mogłam napatrzeć się na ogrom gotowych, pokrojonych warzyw i owoców na półkach. Pomyślałam, że to jakieś szaleństwo, czy nie można samemu pokroić sobie ogórka, pieczarek, czy ziemniaków? Ale z drugiej strony zdałam sobie sprawę, że lepiej, gdy ludzie kupią takie gotowe, pokrojone produkty i szybciej zrobią obiad, niż mieliby kupować mrożonki czy gotowce ze słoika. Ma to jakiś sens i jest popularne, skoro półki sklepowe są tego pełne. Ja zmieniłam też swoje nawyki i jem o wiele zdrowiej niż w Polsce. Nie kupuję co prawda pokrojonych produktów, ale przykładam wagę do tego, czego nie wkładać do koszyka. Chociaż czasem jest ciężko, gdy tyle różnorodnych kuchni świata można znaleźć w jednym sklepie, a niestety nie wszystkie produkty są wartościowe.

@podlasiankawholandii

Wszędzie dolecisz i z każdym się dogadasz

W tak małym kraju jest aż 5 dużych lotnisk, z których doleci się do naprawdę wielu miejsc na świecie. A samochodem z Holandii można dojechać do 4 krajów w mniej niż 3 godziny. Mieszkając tu ciężko jest się opanować przed kolejną wycieczką na weekend lub wakacjami w ciepłych krajach. Odkąd tu mieszkam, a w tym roku będzie już 5 lat, udało mi się odwiedzić 10 europejskich krajów, w tym kilka nie tylko raz oraz jeden poza Europą. Bilety lotnicze są też bardzo tanie, gdy ktoś lubi spontaniczne wyjazdy albo planuje wakacje z dużym wyprzedzeniem.

Najtrudniejszą rzeczą, którą tu napotkałam była nauka języka holenderskiego. Nie dlatego, że jest to dość trudny język, ale dlatego, że tu każdy mówi po angielsku, co może odbierać motywację do nauki. Z drugiej strony nie mam tu problemów komunikacją w codziennym życiu i nieważne, czy jest to starsza pani, czy małe dziecko z każdym można dojść do porozumienia. Gdyby życie tu było utrudnione z powodu braku znajomości języka, na pewno już dawno opanowałabym do perfekcji ten najtrudniejszy dźwięk, którym jest “g” wymawiane jako „khgkh” i witałabym się już poprawnie mówiąc „Goede morgen”. Pozytywnie śmieszy mnie sytuacja, gdy pytam Holendra, czy może mówić po angielsku. On odpowie, że nie bardzo umie, ale gdy zaczyna rozmawiać, brzmi jakby to był jego drugi język ojczysty, a słów, których używa, nie uczyli mnie nawet na studiach.

@podlasiankawholandii

Holandia jest piękna

Bajeczne krajobrazy, magiczne uliczki, urokliwe kanały, malownicze pola tulipanów i piękna architektura. W Holandii można nie chować telefonu, bo chciałoby się robić zdjęcia wszystkiemu. Tutaj duże miasta i małe wsie mają swój urok i wszędzie można znaleźć piękne miejsca. Mieszkając na wsi, kilka kilometrów od dużego miasta mogę zachwycać się tętniącym życiem centrum i spokojnymi uliczkami otoczonymi polami. Najbardziej urzeka mnie estetyka tego kraju. Lubię ładne rzeczy i lubię się takimi otaczać, a przechadzając się ulicami nie mogę się napatrzeć na domy z ogromnym wyczuciem stylu, czy zadbane, klimatyczne kamienice w mieście. Nie muszę też odwracać wzroku od brudnych miejsc, bo takich tu zazwyczaj nie spotykam. Gdy wychodzę z domu wiem po prostu, że będzie pięknie.

@podlasiankawholandii

To czym jest to holenderskie szczęście?

Moim zdaniem to styl życia, w którym stawia się na dobre samopoczucie w pracy, w domu i w relacjach. Mając wszystkie te aspekty zbalansowane nie na siłę, można wieść szczęśliwe życie. Mogą też na to wpłynąć lepsze możliwości finansowe, więcej opcji podróżowania, życie w pięknym rozwiniętym kraju i dobra służba zdrowia. Ja myślę, że poddałam się temu holenderskiemu podejściu do życia i jestem wdzięczna sobie, że nauczyłam się żyć inaczej niż w ciągłym pędzie. Myślę, że żyjąc w Holandii można nauczyć się o wiele więcej niż tylko holenderskiego szczęścia. Codzienne obcowanie z różnymi narodowościami, z ich kulturą i sposobem bycia może być dla nas świetnym poszerzeniem perspektywy patrzenia na świat.

@podlasiankawholandii

A Tobie jak żyje się w Holandii? Za co lubisz ten kraj najbardziej?

A może marzy Ci się przyjazd tutaj i spróbowanie życia w innym stylu?

Podziel się swoją opinią w komentarzu!

Czasem trzeba tylko trochę zmienić punkt widzenia, aby ujrzeć coś znanego w nowym świetle”

Autor: @podlasiankawholandii

Poznaj autora:

Cześć. Mam na imię Natalia i w Holandii mieszkam już 5 lat. Pracuję w logistyce od samego początku. Mieszam w urokliwej wiosce niedaleko Venlo z mężem Michałem i ośmioletnim shih tzu o imieniu Dżordan. Wolne popołudnia spędzam na dbaniu o swój wewnętrzny balans i rozwój osobisty. Lubię chodzić na spacery, oglądać dobre seriale, zdrowo gotować, ćwiczyć jogę, czytać książki i słuchać podcastów. Uczę się też języka holenderskiego i analizowania danych z Google Analytics. Moim hobby jest ostatnio marketing online, któremu poświęcam swój wolny czas, także uczestnicząc w weekendowych studiach online. W przyszłości wiążę swoją pracę z tym kierunkiem. Zachęcam Cię do poczytania więcej o Holandii, jej zwyczajach, kulturze i podejściu do życia.